Bałkany i góry... Czarnogóry

13-10-2013

Postanowiliśmy zostawić wszystko na dłużą chwilę, odpocząć od jesiennego deszczu i ruszyć na południe, na Bałkany konkretniej. Plan był taki, że nie ma planu. Jedynym pewnym miejscem, w którym musimy się znaleźć będę góry Czarnogóry - Durmitor.
Po drodze odwiedzamy Belgrad w Serbii, śpimy w kanionie Tara w Czarnogórze, zatrzymujemy się w zatoce kotorskiej, kąpiemy pod murami Dubrovnika w Chorwacji, szwędamy po Mostarze i Sarajewie w Bośni. 

Po górach Durmitoru chodzimy jak zaczarowani, oderwani od świata. Każdy kolejna przełęcz to nowa kraina, w której czujemy się jak w bajce. Aga biega po szlakach jak rodowita kozica. Wchodzi też na najwyższy szczyt Bobotov Kuk 2 523 m. n.p.m z którego widok jest absolutnie przepiękny!
Poco Loco Adventure zameldowało się ponownie w niesamowitych miejscach :) i jakie szczęście, że wybraliśmy tą jesień!